Wybór
takiej nazwy jest nie tylko manifestacją naszych sympatii literackich.
Dziejba to słowo pojawiające się podobno u Lelewela, choć
nie jest to potwierdzone przez słowniki, utworzone od staropolskiego
dziejać, dziać. Znaczenie tego słowa jest szerokie:
dziać - robić,
ale i nazywać; dziejarz u Lelewela to dziejopis; dziać
wiersz znaczy tworzyć. Dawne dzieja oznacza los, dolę.
U Bolesława Leśmiana, dziejba może oznaczać tworzenie jakby
własnego istnienia, aktywne dzianie się.
Wiemy o tym z przypisów z Poezji wybranych Leśmiana,
z serii Biblioteki Narodowej, w opracowaniu Jacka Trznadla,
Zakład Narodowy imienia Ossolińskich - Wydawnictwo, Wrocław 1991.
Nazwę "Dziejba" dla mającego powstać
Stowarzyszenia zaproponowała Agata Jabłońska. Innymi propozycjami
były
"Ad fenestram" (wiele ciekawych myśli przyszło nam do
głowy przed pewnym oknem na strychu), "Tygiel" (ze względu
na zainteresowanie odlewnictwem, leżące u podstaw projektu budowy
osady), "Dartwórz" (neologizm, który miał określać istotę
podejmowanej pracy), "Copka" (przez kilka tygodni mówiliśmy
do siebie niby-gwarą, mieszkając pod namiotami wśród łąk i zdala
od wielu konwenansów, nazwa ta miała też swoje interesujące uzasadnienie
ideologiczne).
Jednak czworo różnych od siebie ludzi, budujących wspólnie latem
2003 roku pierwszy dom i wymyślających nazwę dla przyszłego Stowarzyszenia,
najlepiej w tym wypadku połączyła recepcja twórczości literackiej
Bolesława Leśmiana.
Z czworga tych osób w Stowarzyszeniu Dziejba
pozostało do dzisiaj troje: Agata Jabłońska, Bogusz Kania, Daniel
Korpyś. |
|